Beata Ścibakówna opublikowała serię zdjęć z wakacji w Chorwacji, które spędziła w towarzystwie męża. Aktorka po raz pierwszy odwiedziła tę część Bałkanów i się zakochała. Gwiazda podzieliła się z fanami zdjęciami bajecznych widoków i przy okazji pokazała, jak wygląda w bikini.
Beata Ścibakówna i Jan Englert powoli kończą letnią przerwę teatralną. Małżeństwo bardzo aktywnie wykorzystało tegoroczne wakacje, czym chwalili się na Instagramie. Jan Englert i jego żona właśnie wrócili z urlopu w Chorwacji, ale to niejedyne miejsce, które odwiedzili w tym roku. Beata Ścibakówna spełniła też przy okazji jedno ze swoich podróżniczych marzeń.
Beata Ścibakówna i Jan Englert pokazali zdjęcia z urlopu w Chorwacji
Beata Ścibakówna zakończyła swój urlop w towarzystwie męża. Aktorka i Jan Englert postanowili skorzystać z doskonałej pogody w Chorwacji i na swoją ostatnią, wakacyjną destynację wybrali właśnie Bałkany. Małżeństwo nie ukrywało, że było w tym miejscu dopiero po raz pierwszy, ale już myślą o tym, kiedy wrócić.
"Pierwszy raz w Chorwacji i na pewno nie ostatni. Dubrownik nas oczarował. Morze, słońce, wyspy, plaża. Odpoczynek" - napisała Beata Ścibakówna na Instagramie i opublikowała serię wakacyjnych zdjęć.
Para nie tylko zwiedzała starą część miasta, ale także korzystała z lokalnych atrakcji turystycznych. Beata Ścibakówna i Jan Englert skosztowali miejscowego jedzenia.
"Chorwacja słynie ze wspaniałych win, które z owocami morza brzmią wspaniale" - pisała Beata Ścibakówna.
Małżeństwo wybrało się także na między innymi rejs łodzią, podczas którego oglądali groty i różne formacje skalne. Żona słynnego aktora przy okazji zaprezentowała swoje zgrabne ciało w bikini. Fani byli pod wrażeniem jej formy.
"Piękna kobieta pełna gracji, wyjątkowości i naturalności";
"Ale pięknie wyglądasz zjawiskowo, bosko";
"Pięknie pani wygląda!" - pisali internauci.
Beata Ścibakówna bardzo aktywnie spędziła tegoroczne wakacje
Beata Ścibakówna z pewnością może zaliczyć tegoroczne wakacje do bardzo udanych. Oprócz podróży z ukochanym do Chorwacji zaliczyła bowiem jeszcze kilka innych punktów na mapie Polski i świata. Na początku aktorka udała się w podróż do Juraty, co jest jej corocznym rytuałem. To właśnie tam raz do roku Beata Ścibakówna przerywa na moment swoją dietę i zjada ze smakiem gofra z bitą śmietaną i owocami.
"Stało się, raz w roku, w wakacje, w Juracie pozwalam sobie na grzech łakomstwa. Mniam" - pisała na Instagramie.
Po chwili dietetycznej rozpusty przyszedł czas na spełnianie życiowych marzeń. Beata Ścibakówna wybrała się na wycieczkę do Peru i Boliwii, by zobaczyć Machu Picchu. Jan Englert nie towarzyszył jej w tej wyprawie.
"Nie da się w kilku słowach i na kilku zdjęciach przekazać tego, co przeżyłam, zobaczyłam i poznałam na tej wyjątkowej wyprawie po Peru i Boliwii. Minęły dwa tygodnie od powrotu a ja codziennie myślami jestem tam… Ściskam mocno wszystkich kompanów podróży, bo razem piękniej się przeżywa…" - napisała w kolejnych postach.
Oczy całego świata skierowane są w stronę Ukrainy i nasze również. Redakcja cozatydzien.tvn.pl pisze przede wszystkim o rozrywce, kulturze i show-biznesie, ale trudno przejść obojętnie wobec tego, co dzieje się u naszego sąsiada. Dlatego będziemy pisać o wsparciu, jakie płynie z Polski dla mieszkańców Ukrainy. Najważniejsze informacje znajdziecie TUTAJ.
- Klaudia El Dursi szczerze o rozpoczęciu roku szkolnego. "Przejmuję się"
- Majka Jeżowska dostaje pogróżki. "Zamierzam zgłosić sprawę na policję"
- Monika Janowska o stalkerce. "Mówi, że chce rozmawiać z 'Miśkiem". Tak nazywa Roberta"
Autor: Anna Pawelczyk-Bardyga
Źródło zdjęcia głównego: ANDRAS SZILAGYI/MWMEDIA