Książę William w przeszłości przeszedł poważną operację. Do dziś ma bliznę na czole

Książę William
Książę William
Źródło: Getty Images Europe
Książę William do dziś ma bliznę na czole, która jest pamiątką po wypadku, jakiemu uległ, gdy miał zaledwie 9 lat. Syn Karola III i księżnej Diany trafił do szpitala i okazało się, że miał pękniętą czaszkę. Musiał przejść operację.

Książę William w dzieciństwie uchodził za grzecznego chłopca, który wyrósł na odpowiedzialnego mężczyznę, wręcz idealnego przyszłego króla. Okazuje się jednak, że prawdziwa twarz syna Karola III nie jest tak idealna. Kilka lat temu media rozpisywały się na temat hulaszczego życia, jakie prowadził pod osłoną nocy. Również jako mały chłopiec czasem pakował się w kłopoty. Pamiątką po jednym z nich jest blizna, która widnieje na czole następcy tronu.

Dalsza część artykułu poniżej materiału wideo.

28042023_SZAFYGWIAZD_PISAREK_ZDROWIE
Karolina Pisarek o chorobie i wsparciu, jakie dostała od męża. "Życie się przewartościowuje"

Książę William uległ wypadkowi, gdy miał 9 lat

W 1991 roku książę William i jego koledzy poszli grać w golfa. Nie wszystko jednak poszło po ich myśli i jeden z chłopców uderzył następcę tronu kijem w czoło. 9-letni wówczas arystokrata trafił do szpitala po tym, jak ochrona wezwała karetkę. Ratownikom od początku towarzyszyła zmartwiona sytuacją księżna Diana. Karol III natomiast prozmawiał z synem przez telefon, a potem udał się na spektakl do opery.

Chociaż uraz nie wyglądał groźnie, okazało się, że stan młodego księcia jest poważny. Książę William miał bowiem pękniętą czaszkę, a lekarze szybko musieli przystąpić do operacji. Mąż księżnej Kate co jakiś czas podczas rozmów z poddanymi wraca wspomnieniami do momentu wypadku.

"To jest moja blizna Harry’ego Pottera. Czasami świeci i wtedy ludzie mogą ją zobaczyć. Zostałem uderzony kijem golfowym w czasie gry z moim kolegą. Byliśmy na polu i nagle następną rzeczą, którą pamiętam, jest to, że znikąd pojawia się kij golfowy siódemka, który uderza mnie w głowę" - opowiadał książę.

Książę William kiedyś prowadził hulaszczy tryb życia

Jakiś czas temu serwis Daily Mail przypomniał, że książę William już po poznaniu księżnej Kate prowadził bardzo hulaszcze życie. Jako student chodził do kubów nocnych, gdzie podrywał inne kobiety. Wszystko uwieczniali oczywiście fotoreporterzy. Zdjęcia następcy tronu, który w stanie upojenia alkoholowego tańczył z inną klubowiczką w Bournemouth, obiegły wszystkie media. Kate Middleton uważała, że te fotografie ją upokarzają i poniżają. Szybko więc postawiła ukochanemu ultimatum. Oburzona kazała mu kategorycznie wykluczyć wizyt w klubach nocnych z ich życia.

Książę William spełnił jej warunek. To jednak nie wyeliminowało wszystkich problemów w jego małżeństwie. Kilka lat temu bowiem wybuchł jeden z najgłośniejszych skandali w rodzinie królewskiej właśnie z następcą tronu w roli głównej. Okazało się wówczas, że mąż księżnej Kate, najprawdopodobniej zdradzą ją od wielu lat z jej najlepszą przyjaciółką, Rose Hanbury. Plotki podsycił fakt, że członkowie rodziny Windsorów nigdy nie reagują na takie doniesienia, gdy są wyssane z palca. W tym przypadku było jednak inaczej.

Pałac Buckingham nie wydał co prawda oświadczenia, jednak bardzo stanowczo zadziałała księżna Kate. Przyszła królowa całkowicie odcięła się bowiem od przyjaciółki, z którą do tej pory była praktycznie nierozłączna. Rose Hanbury została kategorycznie wykluczona z towarzystwa i nie mogła już pojawiać się na brytyjskim dworze. Książę William natomiast wygłosił przemówienie, podczas którego wręcz kipiał ze złości. Zagroził mediom, że jeśli dalej będą pisać o szczegółach jego rzekomego romansu, każdą z redakcji osobiście pozwie do sądu.

Redakcja cozatydzien.tvn.pl pisze przede wszystkim newsy rozrywkowe, kulturalne i show-biznesowe, ale znaczną częścią naszej codziennej pracy są także cykle i wywiady, które regularnie pojawiają się na stronie. Możecie nas znaleźć również na TikToku, FacebookuInstagramie. Dziękujemy Wam za wspólnie spędzony czas. 

Autor: Anna Pawelczyk-Bardyga

Źródło zdjęcia głównego: Getty Images Europe

podziel się:

Pozostałe wiadomości