Gwiazdy

Kim Sonia Bohosiewicz chciała zostać w dzieciństwie? "Ta pani miała władzę"

Gwiazdy

Autor:
Anna
Pawelczyk-Bardyga
Sonia Bohosiewicz dziś jest wielką gwiazdą

Sonia Bohosiewicz podczas instagramowego Q&A z fanami powiedziała, czym zajęłaby się, gdyby nie została sławną aktorką. Gwiazda przyznała, że nie zawsze marzyła o występowaniu na scenie czy przed kamerą i w dzieciństwie miała na siebie całkiem inny plan. "Ta pani miała władzę" - mówiła o wykonawczyni swojego dawnego, wymarzonego zawodu.

Sonia Bohosiewicz to dziś jedna z najpopularniejszych polskich aktorek, która razem z młodszą siostrą Mają Bohosiewicz zawojowała rodzimy show-biznes. Chociaż dziś nie wyobrażamy sobie, by artystki mogły robić w swoim życiu coś innego, okazuje się, że starsza z sióstr w dzieciństwie wcale nie marzyła o świetle reflektorów. Sonia Bohosiewicz przyznała, że chciała wykonywać zawód, dzięki któremu w jej ówczesnym mniemaniu, miałaby ogromną władzę.

Sonia Bohosiewicz chciała być panią ze sklepu mięsnego

Sonia Bohosiewicz jest bardzo aktywna na Instagramie, gdzie dzieli się ze swoimi fanami życiem prywatnym. Widzowie pokochali gwiazdę takich seriali, jak np. "39 i pół" za to, że zawsze jest z nimi szczera i wprost tryska poczuciem humoru. Gwiazda szczególnie lubi formę Q&A, podczas której jej obserwatorzy mogą zadawać jej pytania, na które ona później udziela odpowiedzi. Jednym z najczęściej pojawiających się zagadnień na kontach gwiazd jest to, czym chciały się zajmować, gdy były małe. Większość sław w dzieciństwie nawet nie przypuszczała, że kiedyś wejdzie do świata show-biznesu.

Tak było też w przypadku Soni Bohosiewicz. Fanka zapytała ją: "Jeśli nie aktorstwo, sztuka, to co?". Aktorka ani chwili nie wahała się nad odpowiedzią.

"Marzyłam, żeby pracować w sklepie mięsnym. Ta pani miała władzę! Wszyscy się jej kłaniali. Chciałam nią być!" - odpisała.

Warto podkreślić, że odpowiedź Soni Bohosiewicz dotyczyła jej wspomnień z czasów PRL, na dowód czego dołączyła też zdjęcie ekspedientki sklepowej właśnie z tamtego okresu. Wówczas mięso było dla Polaków prawdziwym rarytasem, wydzielanym na kartki. Przed lokalami ciągnęły się kilometrowe kolejki, a dobra relacja z paniami zza lady mogła pomóc w otrzymaniu lepszego niż reszta kawałka mięsa.

Piotr Głowacki zabiera dzieci na plany filmowe i do teatru. "Dajemy im różne szanse"
Piotr Głowacki zabiera dzieci na plany filmowe i do teatru. "Dajemy im różne szanse" Piotr Głowacki jest ojcem dwójki dzieci. Aktor przyznał, że czasami zabiera swoje pociechy do pracy, gdzie mogą podpatrywać go w akcji, ale jednocześnie zapewnił, że nie chce ich na siłę wciągać do show-biznesu. - Staramy ich się do niczego nie przymuszać - powiedział w rozmowie z Anną Pawelczyk-Bardygą. Ida i Arron mają też jeszcze jedną pasję, którą dzielą ze sławnymi rodzicami.

Sonia Bohosiewicz szczerze o zarobkach i pracy aktorów

Sonia Bohosiewicz nie została sprzedawczynią ze sklepu mięsnego i swoje życie związała z aktorstwem. Gwiazda zawsze bardzo szczerze mówi o wykonywanym przez nią zawodzie, który podkreśla, że bardzo kocha. Nie wszystko jest jednak usłane różami.

Jakiś czas temu celebrytka przyznała, że zarobki aktorów nie są na najwyższym poziomie, a kobiety mają dużo ciężej.

"Praca aktora jest ciężka, długa i niebezpieczna. A aktorki jeszcze cięższa! To samo co aktor, tylko do tego godzinę dłuższa charakteryzacja i 12 godzin na obcasach. A do tego zarabiamy o 30 procent mniej niż nasi koledzy aktorzy. A niby dlaczego?" - napisała w jednym z postów na swoim koncie na Instagramie.

Oczy całego świata skierowane są w stronę Ukrainy i nasze również. Redakcja cozatydzien.tvn.pl pisze przede wszystkim o rozrywce, kulturze i show-biznesie, ale trudno przejść obojętnie wobec tego, co dzieje się u naszego sąsiada. Dlatego będziemy pisać o wsparciu, jakie płynie z Polski dla mieszkańców Ukrainy. Najważniejsze informacje znajdziecie tutaj.

Autor:Anna Pawelczyk-Bardyga

Źródło zdjęcia głównego: PAWEL WRZECION/MWMEDIA

Pozostałe wiadomości