Co Za Tydzień

W restauracji "Terminal Gorzów" gotuje się od serca. Sprawdził to Olivier Janiak z ekipą

Co Za Tydzień

Autor:
Kamila
Jamrożek
Olivier Janiak w restauracji "Terminal Gorzów" - co warto tu zjeść?

Olivier Janiak z osobami współpracującymi przy "Projekcie Plaża" często zaglądali do "Terminalu Gorzów", czyli hotelu z restauracją znajdującego się przy trasie S3. Teraz wspominają te wizyty.

"Terminal Gorzów" znajduje się ul. Kasprzaka 8 w Gorzowie. To idealne miejsce na odpoczynek dla wszystkich podróżujących trasą S3. Tutaj zatankujesz i umyjesz samochód, odpoczniesz oraz dobrze zjesz. W restauracji serwowane są domowe dania, które skradły serca i podniebienia ekipy programu "Projekt Plaża".

Restauracja "Terminal Gorzów" - domowa kuchnia z sercem

Na trasie nad morze ekipa programu "Projekt Plaża" z Olivierem Janiakiem aż osiem razy trafiała do restauracji "Terminal Gorzów".

- Smakowało nam wybitnie, bo mam wrażenie, że wszytko co powstaje w waszej kuchni, powstaje z serca. Widać to po zaangażowaniu osób, które tutaj pracują - powiedział Olivier Janiak, który zapytał właścicielkę Katarzynę Zuzę, jaka jest recepta na przyrządzanie tak pysznego, domowego, swojskiego, genialnego jedzenia.

- Trzeba to robić z wielkim sercem. Tak jak kiedyś się jeździło do babci na wieś i babcia nas karmiła najlepszymi rzeczami, to myślę, że to trzeba przekazywać dalej i robić to z serca, a nie dla biznesu - odpowiedziała właścicielka Katarzyna Zuza.

Prowadzący przyznał, że restauracja "Terminal Gorzów" to miejsce, z którego nie chce się wyjść, a każdy z członków ekipy zabiera jeszcze do domu wałówkę z jedzeniem na wynos.

Restauracja "Terminal Gorzów" - co zjeść?

W "Terminal Gorzów" serwuje się tradycyjne, polskie dania. Już od rana dostępne są zestawy śniadaniowe, w których znajdziemy naleśniki czy jajecznicę. Z dań głównych podawane są pierogi, golonka lub sznycle z rozmaitymi dodatkami. Olivier Janiak zapytał właścicielkę, jakie dania szczególnie poleciłaby odwiedzającym.

- Zupa gulaszowa, rosół ze swojskim makaronem, sznycel z jajkiem, pierogi, które same lepimy - wymieniła.

Prezenter dodał też kilka pozycji od siebie.

- Flaki, żurek, genialne mielone, świetne ruskie i koniecznie musicie tutaj zjeść pierogi z jagodami, a wyjeżdżając stąd, musicie poprosić o rybę po grecku, śledzie i o bigos. Wasi domownicy, jak wrócicie z taką wałówką, będą absolutnie zachwyceni - dodał Olivier Janiak.

Oczy całego świata skierowane są w stronę Ukrainy i nasze również. Redakcja cozatydzien.tvn.pl pisze przede wszystkim o rozrywce, kulturze i show-biznesie, ale trudno przejść obojętnie wobec tego, co dzieje się u naszego sąsiada. Dlatego będziemy pisać o wsparciu, jakie płynie z Polski dla mieszkańców Ukrainy. Najważniejsze informacje znajdziecie tutaj.

Czytaj też:

Autor:Kamila Jamrożek

Źródło zdjęcia głównego: "Co Za Tydzień"

Pozostałe wiadomości